„Każde przedsiębiorstwo ma własny KOD“

Prof. dr Gerdum Enders jest założycielem i szefem sieci Code Lab, zajmującej się doradztwem w dziedzinie marki i innowacji. Enders i jego zespół opierają się w swojej pracy na stworzonej przez profesora metodzie CODE. Zgodnie z nią każde przedsiębiorstwo i każdy rynek dysponuje własnym kodem, który trzeba odszyfrować, a następnie świadomie wykorzystywać do rozwijania produktów, firm i ich komunikacji. www.codelab.de
Tekst: Guido Klinker Zdjęcia: Global Mind Network, Paavo Blåfield

Image №7
Image №5
Panie Profesorze, w gospodarce i w społeczeństwie następują szybkie zmiany. Co może być dziś punktem odniesienia dla ludzi i firm? Czy istnieje coś, co się nie zmienia?
Jedyną rzeczą stałą jest zmiana. Ona następuje od zawsze. Dziś zmiany przebiegają po prostu szybciej. Dlatego zachowanie orientacji staje się coraz ważniejsze. Jaki jest sens całości i jak wszystkie jej części wiążą się ze sobą? Jak to działa? Cóż, musimy zrozumieć dwie rzeczy: zmiany wyjaśnia teoria systemów. Wszystko się zmienia. Przyroda, przedsiębiorstwa i my – ludzie i kultury. Zmiana ma jednak pewien niezmienny rdzeń. Właśnie ten stały element trzeba wydobyć, jak swego rodzaju DNA. Tutaj do akcji wkracza semiotyka, czyli teoria znaków. Jeśli zrozumiemy ten najbardziej wewnętrzny KOD, będziemy w stanie aktywnie sterować własnymi zmianami. Sądzę, że w przyszłości kluczowe będzie więc kodowanie, a nie produkcja towarów o określonej funkcji.

Mówi pan, że każde przedsiębiorstwo ma własny kod. Co ma pan na myśli i co to oznacza dla kierunku działalności przedsiębiorstwa?
Kod to reguła zmian. Z jednej strony mówimy przecież o zmienianiu się, z drugiej – chcemy pozostać sobą. Kod to „DNA” przedsiębiorstwa. Opisuje centralne wartości, którymi kieruje się firma. Tym samym jest regułą weryfikującą wszystko, co robię. Nie ma przy tym znaczenia, czy potrzebuję zdjęć, czy chcę stworzyć nowe biuro. Kod nadaje orientację i pomaga w znalezieniu właściwych znaków – od strategii zdjęciowej po nowe koncepcje pracy. Co ważne, kod absolutnie nie jest dowolny. To skondensowany rdzeń przedsiębiorstwa i jego kultury. Wszystko, co wysyłamy do środka, buduje tożsamość. Wszystko, co wysyłamy na zewnątrz, buduje natomiast wizerunek. Warto jest dobrze znać swój kod.

Zajmował się pan intensywnie firmą Pfleiderer. Co z pana punktu widzenia jest tym specyficznym kodem, który pozwala liczyć na pozytywny rozwój przedsiębiorstwa?
Każde przedsiębiorstwo żyje zmianami. W kulturze zmianę nazywamy uczeniem się, w obszarze produktów – innowacją. Firma Pfleiderer ma i jedno, i drugie. Świat kultury otworzył się i zaczął korzystać z nowoczesnych formatów. Formaty te wymuszają kolejne zmiany, ponieważ włączają w proces opracowywania elementy zewnętrzne (zgodnie z koncepcją kreatywnego pola). Zjawisko to nazywa się „Open Innovation” – innowacjami otwartymi. Oznacza to, że system firmy Pfleiderer musi zostać skonfrontowany z dynamiką środowiska i dalej rozwijać swoje procesy twórcze. To opisana wcześniej ewolucja w rozumieniu kodu przedsiębiorstwa. Jedyną rzeczą stałą jest zmiana, a firma Pfleiderer nie boi się z tego korzystać
Pfleiderer

ANZEIGE        

Image №6
mehr Informationen